» » Bukiet panny młodej i prawdziwa przyjaźń

Bukiet panny młodej i prawdziwa przyjaźń

wpis w: Myśli | 0

WarsawMonikę  poznałam w szkole średniej w Warszawie, w latach osiemdziesiątych (1982). Od razu poczułyśmy, że możemy się zaprzyjaźnić. Ale potrwało to trochę, zanim usiadłyśmy razem w jednej ławce. Akurat siedziała z nią inna koleżanka, Agata. Widziałam, że Monika nie umiała jej powiedzieć, że chce usiąść ze mną. Trwało to parę miesięcy. Wszystkie przerwy spędzałyśmy razem. Któregoś dnia nauczycielka rozsadziła Agatę i Monikę, przesiadłam się do niej i już do końca szkoły ( 3,5 roku) siedziałyśmy razem. Zaprzyjaźniłyśmy się też z Agatą i razem “polowałyśmy” na chłopaków po szkole. Zupełnie jak w filmie” Sex in the City”.

maluchPrywatki, wycieczki, wagary i kino. Do naszej klasy chodził Roman, pochodził spod Warszawy. Miał zawsze dużo kasy przy sobie i szybko zjednał sobie grupę kolegów. Roman był niski, puszysty i taką jakąś miał krótką szyję. Buzię miał ładną, ale nie zaliczyłabym go do przystojnych. Był spokojny i raczej cichy w klasie. Po szkole stał się innym chłopakiem. Lubił szybką jazdę samochodami ( miał fajne samochody) i otaczać się kolegami. Z kolei  naszym ulubionym kolegą był Wilek. Wysoki, szczupły, przystojny, jeździł maluchem ( Fiat 126p). Jego ojciec pracował w milicji i dlatego nie miał wielu kolegów. W tamtych czasach milicja nie była lubiana. Wilek specjalnie się tym nie przejmował. Mieszkał blisko Moniki, często z nim rozmawiałyśmy. Czasami nawet razem z Moniką jeździli do szkoły.

girlfriendsPrzez pierwsze trzy lata nic szczególnego się nie wydarzyło. Byłyśmy zajęte szkołą i małymi wypadami do centrum miasta. Nasza szkoła mieściła się koło Hortexu – lodziarni, więc często tam wpadałyśmy. Wilek i Roman to jednak się za bardzo ze sobą nie przyjaźnili. Wilek miał swój samochód, więc zabierał nas czasami na “wyskoki”. Roman zaczął więc być jeszcze milszy dla nas i zrobiła się mała rywalizacja. Akurat w tym czasie Monika miała swojego chłopaka, już od długiego czasu chodzili razem. Kiedy Roman zapraszał Monikę, ja jeździłam z nią i raczej byliśmy w grupie, tak by nie było nieporozumienia.

zakochaniNiemniej po roku coś się wydarzyło i Monika zerwała ze swoim chłopcem. Roman atakował ostro. Woził ją do domu, zapraszał na koncerty. Wtedy to już byli więcej sami, bo chociaż Monika lubiła “wyskoki” i zawsze brała mnie, ja nie zawsze mogłam jeździć i tak tworzyło się między nimi uczucie i przywiązanie. Wilek jednak zawsze był z nami. Nawet czasami jeździliśmy na dwa samochody na prywatki. Ja jeździłam z Wilkiem, a Monika z Romanem. Oczywiście byliśmy w towarzystwie innych kolegów i koleżanek z klasy. W ostatnim roku szkoły dowiedzieliśmy się, że Roman oświadczył się Monice i że będzie wesele. Ja zaraz po ukończeniu szkoły znalazłam pracę w hotelu ” Novotel”, pojawiła się tam też możliwość pracy dla Moniki i Romana. Wiec nadal mogliśmy być razem. Ja zaczęłam pracę następnego dnia. Oni jednak pojechali na wakacje. Po wakacjach podjęli pracę i pracowaliśmy razem przez parę miesięcy. W tym czasie trwało już przygotowanie do wesela.

weddingWesele odbyło się w Novotelu. Rodzina, znajomi ze szkoły i z pracy. Piękne wesele! Po weselu młodzi pojechali w podróż poślubną i już nie wrócili do pracy. Monika zamieszkała w pięknym domu pod Warszawą i razem prowadzili biznes rodzinny. Sklep z wędlinami. Wesele długo wspominaliśmy.  Na weselu to ja złapałam bukiet panny młodej i oddałam go innej koleżance, mojej imienniczce! Zaraz potem wyjechałam do Ameryki. Tam poznałam mojego chłopaka i po sześciu miesiącach byłam mężatką. Moja koleżanka była już zaręczona, więc odbyły się dwa wesela. Jeśi nie wierzysz w ten tradycyjnie rzucony bukiet kwiatów – ja też nie wierzyłam – to jest to jednak prawda, to działa. Wyszłam za mąż w Ameryce i tak się rozeszły nasze drogi z Moniką. Po 25 latach spotkałyśmy się na nowo. Nasze spotkanie odbyło się tak, jak byśmy wróciły z dobrego weekendu. Monika wygląda tak samo jak wyglądała i ja też, ale za to dużo się zmieniło w naszym życiu. To, co można było zobaczyć od razu i wyczuć, to nasza przyjaźń. Jest taka sama jaka była. To jest i była prawdziwa przyjaźń.

Evita

ciąg dalszy jeszcze będzie…

Obserwuj Editor:

Ostatnie wpisy
Komentarze zostały wyłączone.