» » Czy można czuć miłość do pączków..?

Czy można czuć miłość do pączków..?

wpis w: Jedzenie | 0

Paczki EwyJeśli jadło się kiedyś dobre pączki w Polsce, swojej roboty (albo mamusi…) lub od Bliklego, to tęsknota za tym deserem może przemienić się w uczucie. Tak jest w przypadku Ewy, która tak mocno tęskniła za dobrymi pączkami, że w końcu postanowiła zacząć robić je sama. Dzisiaj robi je nie tylko dla siebie samej. Ale poczytajcie, co ona sama pisze o sobie i swoich pączkach:

Rok 1980 – byłam nastolatką, mieszkałam w Warszawie i pamiętam, że w drodze ze szkoły do domu zatrzymywałam się w cukierni, aby kupić swoje ulubione pączki. Mmm… – były pyszne, a ich wspaniały smak pozostał mi na zawsze w pamięci.

Właściciel cukierni miał unikalny przepis – pączki miały co dzień taki sam wyjątkowy smak, były zawsze świeże i ciepłe. Próbowałam ich także w innych cukierniach, ale nigdy nie smakowały tak, jak te z pierwszej.

Kilka lat później przeniosłam się do Stanów Zjednoczonych i było mi smutno, że nie mogę znaleźć jakichś dobrych deserów, które spełniają moje zachcianki. Wiele z nich było zbyt słodkich, zbyt dużych, zbyt kremowych i było za dużo galaretki. Za każdym razem kiedy próbowałam pączki w cukierni, chorowałam. Te warstwy cukru przyprawiały mnie o mdłości. Więc przestałam próbować.

Pewnego razu smażyłam naleśniki i po dodaniu do nich mojej ulubionej, “domowej roboty”, skórki pomarańczowej, uświadomiłam sobie, że jest to jeden z aromatów, który przypomina mi smak pączków z mojego dzieciństwa. Od tej szczęśliwej chwili postanowiłam je piec sama, dokładnie tak jak należy: wyrabiając je ręcznie z naturalnych składników. Chcę, żeby były zdrowe i jednocześnie pełne autentycznego smaku, którym możemy się cieszyć.

Ewa pisze dalej:

Galaretki Ewy do pączków
Galaretki Ewy do pączków

Galaretki z kandyzowaną skórką owoców cytrusowych odgrywają swoją rolę w procesie pieczenia. W ofercie mamy skórkę z pomarańczy, limetki lub mandarynki. Jest słodka i chrupiąca zarazem, dodaje wypiekom odświeżającego aromatu. Galaretki wyrabiane są z prawdziwych owoców, bez żadnych sztucznych dodatków – to jest to, co odróżnia je od wielu innych takich wyrobów.

 

I dodaje jeszcze taką ciekawostkę:

Pączki wymyślił król August III w XVIII wieku. Dziś mamy słynną tradycję jedzenia pączków, szczególnie w Tłusty Czwartek lub w Ostatki na zakończenie karnawału. A według tej traqdycji – przynosi to szczęście.

Dodam od siebie, że spotkałem Ewę którejś niedzieli na polskiej mszy w kościele p.w. Matki Bożej Bolesnej w San Antonio. Kiedy mi ją przedstawiono, po zapoznaniu ten ktoś dodał od siebie: “Robi świetne pączki”.

Pączki Ewy
Pączki Ewy

Kiedy którejś kolejnej niedzieli zadzwonił do mnie znajomy, że niedaleko jest właśnie Ewa ze swoimi pączkami na stoisku, wiele się nie namyślałem. Po pierwsze chciałem zobaczyć jakie są te jej pączki, a po drugie… Tak bardzo łaknąłem dobrego pączka, pachnącego, który przypominał by mi Polskę.

Powiem tylko tyle: kupiliśmy całe pudełko, bo to było “niebo w gębie”. Właśnie nie za słodkie, z delikatną polewą z zatopionymi w niej skórkami pomarańczy, z nadzieniem z różanej konfitury. Jeśli kiedyś spotkacie Ewę, koniecznie spróbujcie jej pączków…

Obserwuj Editor:

Ostatnie wpisy
Komentarze zostały wyłączone.