» » Listy z podróży: Garfield

Listy z podróży: Garfield

wpis w: Miejsca, Ogólna | 0

Envoy PostDużo jeżdżę po Stanach to tu, to tam. Zagnało mnie na północ do kuzynki mojej żony, a że obiecałem wywąchać oznaki polskości gdziekolwiek, to niniejszym moja relacja z Pensylwanii. Na pierwszy ogień idzie Garfield. Garfield to nie Pensylwania, ale jak chcesz się przedostać do Pensylwanii z Nowego Jorku nie zahaczając o New Jersey? A więc Garfield, bo stało nam na drodze. A po drugie, wyczytałem w Wikipedii, ze w Garfield 23% mieszkańców, to Polacy. Skąd taka nazwa? Okazuje się, że mieszkańcy chcieli uczcić imię (nie, nie… nie kota Garfielda) jednego z prezydentów USA, Jamesa Garfielda.

Garfield - sklep spożywczy Piast
Garfield – sklep spożywczy Piast

Zjeżdżamy z autostrady i kierujemy się na południe, podążając wzdłuż Passaic River. Okolica piękna, malownicze ustronia nad rzeką, w oddali widać góry. Wyglądam wszelkich oznak polskości i… nie zawodzę się. Po lewej stronie widać dużą tablicę z napisem “Royal Warsaw” i dopiskiem “Restaurant & Bar”. Niestety zamknięte, jest wczesna pora, ale dowiaduję się wkrótce, że restauracja ma bardzo dobrą reputację i bywa tutaj dużo Polaków. Jedziemy jeszcze kawałek na południe, bo kuzynka mówi, że jest tutaj bardzo dobry polski sklep (a właściwie mała sieć) “Piast”. Nie szukamy długo. Po lewej stronie jest mały mall, a w nim główne miejsce zajmuje sklep spożywczy “Piast”. Zaskakujące, bo tuż obok jest polskie biuro podróży, polski salon piękności “Krysia’s”.

 

To nie jest reklama

Pachnące polskie kiełbasy
Pachnące polskie kiełbasy

Sklep jest dobrze zaopatrzony w polskie produkty. Na półkach leżą i wiszą polskie kiełbasy, jest kaszanka, golonko i cokolwiek może się zamarzyć. Nie brakuje gotowych polskich produktów, tych najlepszej jakości. Ogromny wybór czekolad, słodyczy polskich marek, miodów i dżemów. Znajdzie się tutaj tak trudno dostępne w Stanach polskie kasze, są polskie sery i masło. Właściwie czuję się jak w Polsce! Jest sporo klientów i prawie wszyscy rozmawiają po polsku! Kupujemy golonkę (była bardzo dobra), kiełbasy, wędzonki.

Garfield - drugi sklep Piasta
Garfield – drugi sklep Piasta

Okazuje się, że w Garfield są dwa sklepy “Piast” a trzeci w niedalekim Maplewood (NJ). Jedziemy jeszcze do tego drugiego sklepu w Garfield. Kuzynka zachęca, bo ma nietypową architekturę. Faktycznie, ten drugi sklep jest w wolno stojącym budynku, stylizowanym na piastowskie zamki. Mam jednak wrażenie, że ten styl nie pasuje do tego miejsca. Może sprawia to gromadka ciemnoskórych dzieci, które na tle piastowskiego zamku wyglądają jakby były z innej bajki..? W środku jednak znowu tchnie polskością. Wszystkie ekspedientki rozmawiają po polsku, są polskie świeże gazety i czasopisma i nie przeszkadza, że od czasu do czasu wchodzi ktoś i po angielsku prosi i “polish bred”. Piast ma swoją masarnię o robi wędliny, robią swoje pierogi w wielu smakach i naleśniki.

Co w tym wszystkim ciekawe? Sklep wysyła swoje produkty na całe USA. Zamówienie do Teksasu idzie 3 dni. Robią też zestawy świąteczne. Dalej twierdzę, ze to nie jest reklama 🙂 Brakuje nam polskich wyrobów, tęskni się za ich smakiem i zapachem, a tu mamy taki zakątek, w którym jest to wszystko. Zresztą sprawdź sobie sam ich stronę: http://www.piast.com/

Obserwuj Ed Envoy:

Ostatnie wpisy
Komentarze zostały wyłączone.